przerwana jazda
Sobota, 14 lipca 2012 | dodano:14.07.2012
Km: | 13.08 | Km teren: | 0.30 | Czas: | 00:42 | km/h: | 18.69 |
Pr. maks.: | 42.30 | Temperatura: | HRmax: | 162( 91%) | HRavg | 100( 56%) | |
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: |
Po pracowicie spędzonym dniu (kodowanie w VBA :-) w nagrodę wyszedłem na krótką jazdę do Rębiechowa. Niestety, jazda została przerwana przez ulewę, którą przeczekałem na przystanku autobusowym, jednym z nielicznych jakie ocalały na Nowatorów.
Po deszczu chciałem jeszcze kontynuować jazdę, ale było zbyt mokro a ja mam zdjęte błotniki. Więc zawróciłem i w tempie które minimalizowało chlapanie spod kół doturlałem się do domu.
Śmieszna sprawa: na ddr na Nowatorów w pewnym miejscu był prawdziwy wysyp ślimaków, było naprawdę ciężko je wszystkie ominąć. Z daleka wyglądało to jakby na asfalcie leżał żwir.
Po deszczu chciałem jeszcze kontynuować jazdę, ale było zbyt mokro a ja mam zdjęte błotniki. Więc zawróciłem i w tempie które minimalizowało chlapanie spod kół doturlałem się do domu.
Śmieszna sprawa: na ddr na Nowatorów w pewnym miejscu był prawdziwy wysyp ślimaków, było naprawdę ciężko je wszystkie ominąć. Z daleka wyglądało to jakby na asfalcie leżał żwir.
