dziennik spraw około-rowerowychblog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl button 2015 stats bikestats.pl button 2014 stats bikestats.pl button 2013 stats bikestats.pl button 2012 stats bikestats.pl button 2011 stats bikestats.pl button 2010 stats bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(19)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy adas172002.bikestats.pl

linki

komunikacyjnie

Niedziela, 12 czerwca 2011 | dodano:12.06.2011
Km:29.09Km teren:0.00 Czas:01:32km/h:18.97
Pr. maks.:43.00Temperatura:23.0 HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie: 605kcalPodjazdy:158mRower:
Dziś komunikacyjnie rowerem do Wrzeszcza i jeszcze dalej – na Przymorze. Musiałem zrobić zakupy w aptece, a preferowana Apteka Dyżurna na Manhattanie była dziś zamknięta. Miałem więc pretekst aby pokręcić na Przymorze do Reala, gdzie apteka pracowała mimo święta. Jechało mi się bardzo przyjemnie, całkiem spory wiaterek przyjemnie chłodził. Wyczyszczony i nasmarowany napęd w anlenie chodzi jak złoto.

Budowa na końcu Myśliwskiej postępuje, na razie wybudowano pokazową bazę socjalną dla ekip budowlanych. Wygląda prawie jak osiedle dla np. powodzian.

po TPK

Niedziela, 5 czerwca 2011 | dodano:05.06.2011
Km:47.69Km teren:38.00 Czas:02:58km/h:16.08
Pr. maks.:39.85Temperatura:33.0 HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie: 3934kcalPodjazdy:187mRower:
Dziś bardzo ciepło, termometr w sigmie na ulicy pokazywał prawie 33°C. Na szczęście zgodnie z oczekiwaniami w lesie było dużo chłodniej i przyjemniej. W niespiesznym tempie pokręciliśmy po lasach oliwskich, potem przeskoczyliśmy do Gołębiewa gdzie odbywa się jakaś impreza RjNO. Potem zabrakło czasu i płynów w bidonach, więc zawróciliśmy do reala na Osowej, i pomknęliśmy na Matarnię. Dziś wszędzie dużo rowerzystów, to chyba efekt Wielkiego Przejazdu Rowerowego.

pętla po TPK + transportowo do Wrzeszcza

Sobota, 4 czerwca 2011 | dodano:04.06.2011
Km:33.82Km teren:25.00 Czas:01:45km/h:19.33
Pr. maks.:56.70Temperatura:17.0 HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie: 1987kcalPodjazdy:239mRower:
Ananiasz był zszokowany dźwiękami mojego napędu (ja w sumie też), wiec dziś od rana zabrałem się za czyszczenie. Do obiadu rower był już wylizany i nasmarowany, ale po obiedzie wycieczka autem z rodziną uniemożliwiła mi sprawdzenie efektów pracy. Ale po powrocie nic już nie stało na przeszkodzie.

A więc przez poligon, Morenę i Jaśkową Doliną skierowałem się do Wrzeszcza, gdzie miałem coś do odebrania. Potem, po chwili zastanowienia postanowiłem drogą dla rowerów wzdłuż Grunwaldzkiej przejechać do Oliwy, aby wjechać sobie na Bytowską. Jechało mi się nieźle, więc na skrzyżowaniu zawróciłem na szwedzką i zrobiłem drugi podjazd Bytowską. Dalej już standardową trasą na Matemblewo i do domku. Z nasypu po linii kolejowej słyszałem jakąś imprę na poligonie, a w miejscu gdzie nasyp jest wysadzony dwie dziewczyny taszczyły zakupy z Auchan :-) Summer party time!

Ślad na endomondo http://www.endomondo.com/workouts/hbk_5PTD1Dc

spotkanie

Piątek, 3 czerwca 2011 | dodano:03.06.2011
Km:29.44Km teren:29.44 Czas:01:38km/h:18.02
Pr. maks.:41.20Temperatura:16.0 HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie: 1744kcalPodjazdy:334mRower:
Dziś umówiłem się na wspólne kręcenie z Ananiaszem. Pogadaliśmy o starych dobrych czasach, nie widzieliśmy się od jakiś 10 lat. Kolega był zszokowany dźwiękami jakie wydawał mój napęd w anlenie, ja w sumie też :-) Może jutro go wyczyszczę, niemniej dziś dał radę. Porównanie formy zdecydowanie wypada na kolegę, przyznaję że po podjechaniu na każdą dzisiejszą górkę miałem mniejszą lub większą zadyszkę. A raz musiałem zatrzymać się na złapanie oddechu. Starość nie radość :-)

Ślad zarejestrowany przez endomondo miejscami mocno odbiega od rzeczywistości, a w innych – zadziwia dokładnością. Np. serpentyna na końcu szwedzkiej prawie zawsze jest upraszczana do jednego zakrętu, a dziś - jest w całości. Zastanawiam się czy powodem jest czułość modułu GPS w iphonie, czy algorytmy obrabiające dane w aplikacji. Ale wczorajszy trak zapisany tę samą wersją aplikacji uprościł serpentynę.

http://www.endomondo.com/workouts/jAT_mzONus4

po TPK

Czwartek, 2 czerwca 2011 | dodano:02.06.2011
Km:23.27Km teren:21.00 Czas:01:21km/h:17.24
Pr. maks.:36.70Temperatura:17.0 HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie: 1357kcalPodjazdy:200mRower:
Dawno nie jeździlem na anlenie. Więc dziś miałem okazję, gdy ostatnio nim jeździłem to trzeszczał, chciałem go wyczyścić i przygotować, ale jakoś nie wyszło, zapomniałem o tych planach. No więc dziś słychać mnie już było z daleka, co nawet nie było takie złe bo na dróżkach w TPK natłok ludzi. Sporo rowerzystów, jakieś panie z kijkami i trzech nieźle się prezentujących biegaczy na zjeździe na szwedzkiej grobli. Zieleń w lesie jest już bujna, niektóre miejsca robią się nieprzejezdne.

Zapis na endomondo http://www.endomondo.com/workouts/u5MYqWryT2k

Na początku byłem też w H&M na Matarni.

urlop — dzień trzeci

Poniedziałek, 30 maja 2011 | dodano:30.05.2011
Km:109.08Km teren:94.00 Czas:07:06km/h:15.36
Pr. maks.:38.16Temperatura:18.0 HRmax:170( 94%)HRavg136( 75%)
Kalorie: 8966kcalPodjazdy:mRower:
Pogoda w poniedziałek nie mogła się początkowo zdecydować – czy będzie powtórką z niedzieli, czy jednak lepiej. ICM dla Łeby zapowiadało realną (nie odczuwalną) temperaturę zaledwie 15°C, w Gdańsku - ponad 25°C. Spora różnica jak na miejsca oddalone o jakieś 100 km!

Rano więc zabrałem długie spodnie i dwie warstwy na górę. Wyjazd przed 9. Już po 30 minutach jazdy temperatura zaczęła zauważalnie rosnąć, zrzuciłem więc bluzę z długimi rękawami i dalej jechałem w koszulce z krótkimi. Przez resztę dnia żałowałem że nie mam krótkich spodenek, bo temperatura podniosła się do przyjemnych 18°C, a na leśnych polankach i łączkach było na pewno jeszcze cieplej.

Trasa w pierwszej części była powtórką z niedzieli, za Białogórą trochę zboczyłem z czerwonego szlaku, ale po kilku km znowu na niego wskoczyłem i dalej już trzymałem się go prawie przez cały czas. Niestety, ze wstydem muszę się przyznać że uwsteczniłem się w obsłudze garmina i nie włączyłem zapisu śladu – nie będzie więc mapki. Czerwony szlak nie wszędzie jest przyjemny do jazdy rowerem - za dużo piaskownic. Niektóre miejsca są dość ciężkie, trzeba mocno trzymać się kiery — ja dwa razy prawie sciągnąłem gripy z kiery :-) Najbardziej podobał mi się świetnie utwardzony odcinek za jeziorem Kopalińskim. Jazda tym odcinkiem to była czysta ekstaza. A po kilku km wprawdzie utwardzona droga ustąpiła miejsca zwykłej gruntowej, ale poprowadzonej przy samej krawędzi brzegu z lasem. Widok morza i szerokich plaż był wspaniały.

Za Stilo zacząłem się rozglądać za sklepem - zapas wody mi się skończył. Znalazłem sklep w Sarbsku i zrobiłem sobie popas. Gdy wcinałem loda przed sklepem zagadał do mnie pan, okazało się że jego brat w swoich młodszych latach jeździł amatorsko na rowerze i to z sukcesami. Jego rekord dobowy to ponad 400km - dystans do Warszawy. Jest się więc czym pochwalić.

Wzmocniony, po ciężkiej jeździe odcinkiem szlaku czerwonego (dużo piachu) w końcu dotarłem do Łeby i po krótkich poszukiwaniach odnalazłem cel mojej wycieczki: Park Jurajski. Mój syn był tam na wycieczce szkolnej i zostawił swój plecak, który musiałem odebrać.

W drodze powrotnej postanowiłem trochę przyspieszyć i ominąć co gorsze odcinki szlaku. Dlatego z Łeby pojechałem asfaltem w stronę mojego popasu w Sarbsku. Po 70 km trasy zacząłem odczuwać ciężar, musiałem częściej się zatrzymywać i dać odetchnąć plecom i rękom.

W sumie przejechałem dużo więcej niż początkowo planowałem, ale nie żałuję.

urlop — dzień pierwszy & drugi

Niedziela, 29 maja 2011 | dodano:30.05.2011
Km:31.06Km teren:24.00 Czas:02:01km/h:15.40
Pr. maks.:27.29Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:
W sobotę pojechałem z rodziną na dwa dni do Karwieńskich Błot. Na dachu auta zamontowałem mój świeży nabytek - bagażnik na rower. Nie spodziewałem się że będzie tak uciążliwie hałasować. Dlatego szybko zjechałem z obwodowej i pojechałem w kierunku na Wejherowo przez Chwaszczyno. Ale ja nie o tym chciałem ;-)

Pogoda w sobotni wieczór była przyjemna, więc szybko wyskoczyłem rowerem na mały rekonesans w kierunku morza. W planach miałem w niedzielę wyjazd w kierunku zachodnim — czerwonym szlakiem do Łeby. W niedzielę rano okazało się że prognoza pogody dla Gdańska nijak ma się to pogody w Karwieńskich Błotach. Było wietrznie, na niebie zachodni wiatr przeganiał ciężkie od deszczu chmury. A więc planowany wyjazd musiałem odłożyć na poniedziałek.

W niedzielę przejechałem się w stronę Białogóry, po drodze zaliczając Dębki. Droga byłaby bardzo przyjemna gdyby ją trochę utwardzić i wyrównać. Miejscami strasznie nierówno i sypki piach. Ale okolica, świeże morskie powietrze były wspaniałą rekompensatą niedogodności nawierzchni.

wieczorna pętla

Środa, 25 maja 2011 | dodano:25.05.2011
Km:19.71Km teren:19.71 Czas:01:11km/h:16.66
Pr. maks.:38.82Temperatura:14.0 HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie: 1083kcalPodjazdy:365mRower:
Korzystam z okazji — mam pomoc w opiece nad synami — przyjechała Teściowa. A ja na rowerek po pracy. W drodze powrotnej chciałem sobie wydłużyć trochę trasę i za Matemblewem skręciłem na zielony szlak w Dolinę Strzyży, ale wyszło że ją skróciłem. Jutro chyba pojadę drugą pętlę albo w stronę Osowej.

pętla standard

Niedziela, 22 maja 2011 | dodano:22.05.2011
Km:20.48Km teren:20.48 Czas:01:16km/h:16.17
Pr. maks.:38.49Temperatura:21.0 HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie: 1195kcalPodjazdy:250mRower:
Przez maj prawie wcale nie jeżdziłem rowerem. Dziś to odczułem - jazda po standardowej pętli po TPK, więc wiedziałem czego mogę od siebie wymagać. Wyszło na to że na niewiele mnie stać.

http://www.endomondo.com/workouts/uhksVzdi1Pk

tu i tam

Sobota, 14 maja 2011 | dodano:14.05.2011
Km:41.55Km teren:8.00 Czas:02:14km/h:18.60
Pr. maks.:41.50Temperatura:18.0 HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie: 2499kcalPodjazdy:337mRower:
Komunikacyjnie, miałem do załatwienia dwie sprawy w Gdańsku na św. Wojciechu i w Fashion House. W drodze powrotnej pojechałem przez park na Oruni - bardzo przyjemna trasa na rodzinną wycieczkę. Cały czas łagodny podjazd aż w okolice Świętokrzyskiej i Łódzkiej.

http://runkeeper.com/user/adas/activity/35485361

lub na endomondo.

Aktualizacja.

Połakomiłem się widząc zdjęcie u Tomka i sam pojechałem też na placka po cygańsku.


IMG_0373 by adas172002, on Flickr

kategorie bloga

Moje rowery

Nie mam rowerów...

szukaj

archiwum